Opis wsi przez dawnych ale
sławnych podróżników
| "Co za widok! Podobne do masy chmur sinych, groźnie spiętrzonych, białemi smugami śniegu poprzerywanych, do olbrzymiego muru w najdziwaczniejsze poszczerbionego zęby, Tatry rozwijają się przed nami całym łańcuchem. Lekkie tumany mgły i obłoków fantastycznych kształtów, stosownie do pory dnia, oblanych rumieńcem jutrzenki, ozłoconych jasnym promieniem słońca lub gorejących świetną purpurą zachodu, unoszą się ponad szczytami, czepiają się skalistych iglic i podwyższają jeszcze urok tego czarodziejskiego obrazu. Kto raz tak widział Tatry z Lubonia, ten ich nie zapomni nigdy. Znający dobrze położenie i kształtów szczytów tatrzańskich , może stąd rozróżnić dokładnie pojedyncze iglice, a nawet rozpoznać niższe wierchy i grzbiety. Nie każdy jednak ma szczęście ujrzeć stąd Tatry w całej wspaniałości; bardzo często bowiem, nawet przy najpiękniejszej pogodzie gruba warstwa obłoków zalega na szczytach, gęsta mgła spuszcza się do samych ich stóp i tylko gdzie niegdzie przez tę szarą zasłonę prześwieca płat śniegu lub czerni się naga opoka; a czasem mgłach i chmurach tonie całe pasmo tak, że niktby się nie domyślił co się ukrywa po za tą grubą oponą" | "Z
Lubonia, gdzie jest licha karczemka, zjeżdża się raz jeszcze w dolinę
Raby, tracąc z wolna wspaniały widok Tatrów. Wyborny
gościniec prowadzi koło kościółka św. Sebastyjana, przez
wieś Skomielną Białą. Okolica ciągle prześliczna. Na prawo tj. ku
zachodowi, wspaniały krajobraz Babiej góry, na lewo dobrze
uprawne pola i malowniczo rozsiane zagrody Skomielnej, wśród
gęstych sadów i innych drzew liściastych, których
rozmaitością tu po raz ostatni oko ubawić się może; w miarę bowiem
zbliżania się ku Tatrom, ustępują one zwolna miejsca jodłom i świerkom.
Tak dojeżdżamy do karczmy zwanej Zabornia, gdzie można mieć wygodny
nocleg lub popas. /../ Droga wznosząca się z wolna pod górę,
doprowadza do kościółka św. Krzyża stojącego już bardzo
wysoko na grzbiecie Obidowej. Kościółek ten drewniany
sczerniały wiekiem, ocieniony pięknemi staremi lipami, stoi zupełnie
samotny" |
