Okolice wsi

tedd55 czw., 01/30/2014 - 18:50

Luboń Wielki - 1022 m n.p.m.

Góra (o wyglądzie zielonej wyspy na tle niższych wzniesień, u podnóża której rozciągają się trzy miejscowości: Skomielna Biała, Tenczyn i Zaryte (obecnie należące do Rabki).
Luboń W. nazywany przez miejscowych Biernatką jest łatwo rozpoznawalny po widocznym z daleka maszcie telewizyjnej stacji przekaźnikowej, postawionej tam w 1961 roku. Na szczycie stoi jedyne w Beskidzie Wyspowym schronisko turystyczne z 1931 roku, posiadające 25 miejsc noclegowych. Najciekawsze atrakcje oprócz zimnego piwka w schronisku to; rezerwat przyrody, chroniący osuwisko fliszowe na wys. 750 - 980 m o pow. 12 ha, utworzony na południowym stoku, nazwany "Luboń Wielki". Obejmuje swoimi granicami jęzor osuwiskowy z gołoborzem, obszar skał oderwanych, teren niszy osuwiskowej oraz ściany osuwiska. Teren rezerwatu porasta buczyna karpacka, świerk i jodła. Na południowo - wschodnim stoku powstały dwie jaskinie z korytarzami długości 8 i 25 metrów. Starsi, okoliczni mieszkańcy wspominają o podziemnym przejściu łączącym Skomielnę z Tenczynem, wioską po drugiej stronie Lubonia.
     Na zachodnim stoku góry, na polanie stoją drewniane zabudowania Surówki. Tu w czasie wojny była jedna z baz okolicznych oddziałów partyzanckich, z której to i po wojnie, bo do 1949 roku korzystał oddział "Wiarusy" walczący z władzą "ludową".
Od schroniska rozchodzą się turystyczne szlaki:

  • niebieski do Jordanowa przez Luboń Mały i Naprawę.
  • czerwony do Mszany Dolnej przez przełęcz Glisne.
  • żółty, niebieski, zielony do Rabki - Zaryte.

Do Skomielnej B. szlaku nie ma, ale prowadzą do niej liczne drogi leśne służące miejscowym gospodarzom do transportu drzewa, pozyskiwanego z ich własnych lasów.
Opis jednej z tras wycieczki na Luboń Wielki prowadzonej drogami leśnymi ze Skomielnej Białej - trasa I

Luboń Mały - 869 m n.p.m.

Wzniesienie między Skomielną Białą, Naprawą, Krzeczowem i Tenczynem, pokryte gęstym lasem jodłowo - świerkowym. Na jego południowym stoku rozpoczynają się zabudowania Skomielnej Białej.
Przez Luboń M. już przed wiekami wiódł trakt z Krakowa na południe kraju i dalej na Wiedeń, którym to podróżni furmankami mozolnie wspinali się na szczyt góry by później zjechać z niej na poz. 560 m do Skomielnej. Jadąc góralską furką, dystans 100 km z Krakowa Zakopanego pokonywano w dwa dni. Na Luboniu przy karczmie można było zrobić odpoczynek, napoić konie i samemu napaść się widokiem, bo właśnie tu po raz pierwszy otwiera się panorama Tatr, tutaj rozciąga się widok na pasmo Babiej Góry i Beskidy. Na lewo "dobrze uprawne pola i malowniczo rozsiane zagrody wśród gęstych sadów i drzew liściastych" to opis widoku Skomielnej z 1858 r.
W połowie XIX wieku aby usprawnić podróż z Krakowa do coraz popularniejszego wśród turystów Zakopanego przebudowano trasę, która wprawdzie omija sam szczyt, lecz i tak wspina się na zbocze na wysokość 830 m. Eliasz Radzikowski w 1870 r. napisał o budowie traktu przez Luboń: "Jest to arcydzieło nierozsądku, a nie sztuki inżynierskiej". W latach 60 - tych ub. wieku zmodernizowano drogę, poszerzono, położono asfalt lecz trasy nie zmieniono. Może obecnie przy kolejnej przebudowie drogi zostanie wprowadzony śmiały plan tj. dwu kilometrowy tunel przebijający Luboń Mały. Koszt tunelu ma pochłonąć 7 razy więcej pieniędzy niż budowa naziemnego odcinka drogi ekspresowej, tej samej długości.
Obecnie w miejscu dawnej karczmy wybudowano duży parking, przystanek PKS, a nad nimi zajazd "Pod Sosnami". Z tego miejsca można wybrać się niebieskim szlakiem (ok. 1,5 g.) przez szczyt Lubonia Małego, wierchami na Biernatkę tj. Luboń Wielki.

Zbójecka Góra - 644 m n.p.m.

Wzniesienie porośnięte lasami świerkowo-jodłowymi widoczne na południowej stronie Skomielnej Białej, oddalone o 5 min. drogi spacerkiem od granicy wsi. Według przekazów historycznych właśnie tędy wiódł w XVIII wieku trakt kupiecki, ciągnący się z głębi kraju przez Kraków na Węgry, zwany drogą królewską "Via Regia". Ukrywający się w okolicznych lasach zbóje napadali na bogatych kupców, rabując przewożone wozami towary: srebro, miedź, skóry, sól i wino. Łupy ukrywali w pobliskich jaskiniach i grotach, w których leżą do dziś, czekając na szczęśliwego znalazcę.
Zbójnicy a zwłaszcza harnasie stanowili swego rodzaju elitę wśród podhalańskich chłopów i trzeba przyznać, że do góralskiej mody wnieśli szyk i elegancję stroju: na głowie kołpak z rzemienia ozdobiony gałązką lub dukatami, koszula zielona z szerokimi rękawami, serdak, cucha, szeroki pas z kilkoma kieszeniami i pochwami na pistolce albo ciupagi, na tyłku portki bogato haftowane (dowódca nosił czerwone, inni - białe), na nogach ciżemki lub kierpce, w ręku strzelba. Zbójnicy, zgodnie ze swoim kodeksem, łupy zakopywali wspólnie i tylko tak mieli prawo je odzyskać. Kto próbował odkopać skarb na własną rękę, narażał się na wielkie niebezpieczeństwo, gdyż "zaprzysiężone" pieniądze miały w sobie "moc zemsty".
Obecnie po zachodnim zboczu góry pnie się malownicza trasa "zakopianki", której nie należy lekceważyć, zwłaszcza zimową porą. Obok szosy powstały zajazdy, motel, parkingi.
Jeszcze w latach 60- tych ub. wieku stała na szczycie drewniana wieża obserwacyjna, z której można było podziwiać całą panoramę Tatr, Podhala, Gorców, Beskidu Wyspowego i pasma babiogórskiego. Dzisiaj nie ma po niej śladu.
Przez Zbójecką Górę wiedzie najdłuższy, czerwony szlak turystyczny w polskich górach - całkowita długość ok. 520 km. Jest to Główny Szlak Beskidzki im. Kazimierza Sosnowskiego (był propagatorem turystyki górskiej, a zarazem przyjacielem i kolegą szkolnym Władysława Orkana - patrona skomielniańskiej szkoły) biegnący z Ustronia (Beskid Śląski) do Wołosatego w Bieszczadach.

Birtalowa - 629 m n.p.m.

Lesiste (świerk, jodła) wzniesienie, miejscami wykarczowane pod pola uprawne, położone na południowo - zachodnim krańcu Skomielnej Białej. Dawna miejscowa nazwa tej góry - Piłatowa została zmieniona ze względu na trudność wymowy przez austriackich kartografów jeszcze w XVIII wieku.
Stokami Birtalowej prowadzi czerwony szlak GSB. Lasy tam są bogate w grzyby i jagody. Zimą panują wspaniałe warunki narciarskie (w Granicach), brak niestety wyciągu. Podczas pogodnych dni ze szczytu można podziwiać całą panoramę Tatr. Jak mówią okoliczni mieszkańcy, na trzy dni przed deszczem widoczność jest tak doskonała, że można dojrzeć gołym okiem krzyż na Giewoncie. W pobliżu znajduje się gospodarstwo agroturystyczne p. Wieśniuków.

Z centrum wsi i z wymienionych powyżej wzniesień rozciągają się wspaniałe widoki na Tatry, które zajmują prawie cały południowy horyzont, Gorce wraz z Turbaczem, pasmo babiogórskie z Diablakiem, Beskid Makowski, Kotlinę Rabczańską, Podhale i część Orawy.

tedd55 - 2006