Dzieje parafii św. Sebastiana

tedd55 wt., 04/19/2005 - 19:20

"Najstarsza wzmianka o przynależności parafialnej pochodzi z roku 1550, kiedy to Wawrzyniec Spytek Jordan, kasztelan krakowski, odłączył wieś od parafii w Łętowni, do której  należała od roku 1490, ufundował kościół w Skomielnej Białej i 'przy nim pierwszą farę założył'1.

W Łętowni na Glinikach stoi zniszczona i zaniedbana stara kaplica. Tu przed wiekami stała inna, wybudowana przez właściciela wsi, wójta myślenickiego Michała Jordana. Jej istnienie dało podstawy do podjęcia przez mieszkańców Łętowni i okolicznych wsi w 1488 r. starań o oderwanie się od parafii w Pcimiu. Nowa parafia powstała w 1492 roku, do której oprócz Łętowni należały: Tokarnia, Węcierża, Skomielna Czarna, Naprawa, Wysoka, Bystra, Toporzysko, Chrobacze, Malejowa, Skomielna Biała, Zaryte, Rdzawka, chwilowo Rabka, Spytkowice i Jordanów. Tak więc na Glinikach stała nasza pierwsza świątynia parafialna, ale widać była za mała, bo w XV wieku postawiono obok dworu nowy drewniany kościół. Była to prawdopodobnie druga i ostatnia nasza świątynia parafialna w Łętowni, ponieważ w 1550 roku syn Mikołaja Jordana - Wawrzyniec wybudował w Skomielnej (pisanej Skomielny, bez przydomka Biała) kaplicę i ustanowił przy niej "farę". Można przypuszczać, że aż do czasu powstania w 1565 roku parafii w Rabce, zmarłych mieszkańców Skomielnej chowano na łętowskim cmentarzu. Wymieniony wcześniej kościół, który stał obok dworu w Łętowni został w 1760 r. rozebrany i przeniesiony do Krzeczowa, gdzie stoi do dnia dzisiejszego i można go podziwiać jako zabytek małopolskiego szlaku architektury drewnianej. Obecny kościół p.w. Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Łętowni powstał ok. 1760 roku. Przy wejściu do niego wisi tablica informująca, że do tej parafii niegdyś należała m.in. Skomielna Biała. (opr. na podstawie www.letownia.pl - tedd55 - 2009)

Według innych źródeł to sami chłopi wybudowali dla siebie kaplicę, której patronami byli: św. Sebastian i św. Fabian, męczennicy za wiarę z III wieku, szczególni orędownicy w czasach morowego powietrza2.
     Kaplica powstała na roli Szpyrkowej (obecnie Dział), w środkowej części wsi. Usadowiona na wzgórzu była doskonale widoczna, nawet z najdalszych zakątków parafii.
     W roku 1565 Spytek Jordan ufundował kościółek pobliskiej wsi - Rabce i w tym samym czasie skomielniańską " farę" przyłączył do parafii pw. św. Marii Magdaleny3. Istnieją dokumenty z 1581 roku, że Skomielna Biała należała do w/w parafii w Rabce, obok następujących miejscowości: Chabówka, Olszówka, Ponice, Raba, Rdzawka, Rokiciny, Skawa, Słone i Zaryte4.

Pierwszy kościółek (kaplica) p.w. Św. Marii Magdaleny w Rabce, ufundowany w 1565 przez Wawrzyńca Spytka Jordana (15 lat później niż Św. Sebastiana i Fabiana w Skomielnej), który stał się kolejną, chyba czwartą naszą świątynią parafialną, uległ całkowitemu zniszczeniu. Prawdopodobnie przez wielką powódź. Kolejny drewniany kościółek został wybudowany w miejscu poprzedniego w 1605 r. Zdobiącą wnętrze polichromię wykonał w 1802 roku miejscowy proboszcz i malarz - ks. Andrzej Antałkiewicz, ten sam który w 1811 r. przekazał XVII wieczny ołtarz z tamtejszego kościółka do naszego. Podarowany ołtarz podobno "opatrzył się Rabczanom". Niestety nie doczekał naszych czasów, spłonął wraz z naszym kościołem 3 września 1939 r. Obok kościółka p.w. Św. Marii Magdaleny istniał cmentarz parafialny, na którym aż do roku 1848 grzebano m.in. zmarłych mieszkańców Skomielnej Białej. Następne miejsce pochówków utworzono przy ul. Orkana. Po wybudowaniu w Rabce nowej, murowanej świątyni (1908 r.) mały kościółek stracił na znaczeniu i w roku 1936 przekształcono go na muzeum im. Władysława Orkana, które funkcjonuje do dnia dzisiejszego. (tedd55 - sierpień 2009)

Według akt wizytacyjnych dekanatu dobczyckiego z 1596 roku w kaplicy skomielniańskiej były odprawiane trzykrotnie w ciągu roku Msze Święte przez księdza z Rabki, który przywoził ze sobą szaty i naczynia liturgiczne potrzebne do sprawowania Najświętszej Ofiary5. Kolejne akta wizytacyjne z 1665 roku informują, że na skutek zaniedbań rządców kościoła w Rabce, kaplica ta została doprowadzona do całkowitej ruiny, tak że groziło jej zawalenie. Szczególnie zrujnowany dach i ogrodzenie zostały odnowione staraniem bliżej nam nieznanego Albana Stopę6. Dzięki temu odnowieniu kaplica mogła służyć mieszkańcom wsi przez kolejne lata.
     Patronowie kaplicy, a następnie kościoła, cieszyli się szczególnym kultem zwłaszcza w okresie zaraźliwego powietrza. Przykładem może tu być rok 1710, kiedy to podczas epidemii cholery “ciągnęły tutaj rzesze wiernych i odprawiano liczne nabożeństwa” 7.
Pielgrzymowali do św. Sebastiana wierni nie tylko okolicznych wsi, ale także z Podhala i Orawy. Na tym tle dochodziło do różnych nieporozumień między plebanem rabczańskim, a mieszkańcami wsi, którzy pragnęli, by częściej były odprawiane Msze święte i nabożeństwa we własnym kościele.
     Podczas szalejącej epidemii cholery w Skomielnej wymarła tylko jedna rodzina na roli Srokowej - osiem osób.
W połowie XVIII stulecia kaplica znajdowała się w opłakanym wręcz stanie. Ratunek, by świątynia nie znikła w Skomielnej nadszedł w roku 1773 gdy proboszczem w Rabce był ks. Andrzej Antałkiewicz, a organistą Wojciech Olechowski. Wspomniany organista, który grywał nie tylko w kościele parafialnym w Rabce, ale i w kaplicy skomielniańskiej, “nie mogąc ścierpieć spustoszałego kościółka i zapomnianej chwały św. Sobestiana, upraszał wspomnianego ks. Anatałkiewicza, aby pozwolił mu nowy kościółek postawić8. Pleban rabczański nie tylko wyraził na to zgodę, ale w odpust św. Sebastiana w dniu 20 stycznia 1773 roku w czasie kazania zachęcał parafian do pomocy w tej zbożnej budowie.
     Bardzo szybko znaleźli się także pierwsi ofiarodawcy, wśród których trzeba wymienić Ignacego Skawskiego ze Skawy, który pozwolił ściąć drzewo w swoim lesie i ofiarował je na budowę nowego kościoła. Ponadto, na prośbę wspomnianego już organisty Wojciecha Olechowskiego - starosta lanckoroński Józef Wielopolski “nie tylko zezwolił ściąć drzewo w lasach dworskich, ale nadto polecił Mikołajowi Rydlowi wysyłać chłopów do odrabiania pańszczyzny przy budowie9. Nad całością budowy czuwał jej inicjator, który zatrudnił do pracy miejscowego majstra Antoniego Wacławika. Warto także dodać, że wspomniany majster wybudował jeszcze dwa kościoły: w Zakliczynie (1773 ), oraz w Trzemeśni (1780). Badacze uważają, iż był on kimś w rodzaju przedsiębiorcy budowlanego, który zatrudniał najemnych cieśli10. Otrzymał on jako wynagrodzenie za pracę 50 zł, a ponadto resztki drzewa z rozebranej kaplicy. W pracy tej pomagali mu cieśle - Józef Paś i Stanisław Kiszka, którzy “od początku do końca do pracy ze siekierą chodzili11. Przy budowie pracowali także sami mieszkańcy, którzy najpierw pomagali w zwózce ofiarowanego drzewa, a “później za porządkiem do roboty wychodzili”.
     Pierwotnie modrzewiowy kościół stanąć miał na roli Kluskowej, tuż przy drodze na Polanę Surówka, lecz zgromadzone drzewo na budowę zostało w tajemniczy sposób w ciągu jednej nocy przeniesione w miejsce, gdzie znajdowała się ruina kaplicy.

Rola Kluskowa mogła stanowić centralny punkt naszej wsi, a to dzięki przebiegającej tam drodze "krakowskiej" oraz wybudowaniu przy niej kościoła parafialnego. Droga zwana przez starszych mieszkańców naszej wsi "krakowską" to inaczej trakt kupiecki wiodący z Krakowa na Węgry. Pierwotnie trasa z dawnej stolicy Polski prowadziła przez Krzeczów, Tenczyn, a dalej wspinała się na grzbiet pomiędzy Luboniami i schodziła do Skomielnej (rolami Kluskową - obok obecnej kapliczki, Dudową i Żeleźnikową), przez Zabornię ku Kotlinie Orawskiej. W późniejszych czasach jeszcze dwukrotnie zmieniano przebieg drogi (obecna nazwa DK7) przez naszą wieś.
Dzisiaj droga "krakowska" służy tylko okolicznym rolnikom, jako dojazd do pól uprawnych i lasów porastających zbocza Lubonia Wielkiego. Zamiast kościoła stoi przy drodze murowana kapliczka. Jeszcze w latach sześćdziesiątych nakryta była niedużym dachem, wykonanym w stylu góralskim i zwieńczonym kopułą z krzyżem na jej szczycie. Pod tym daszkiem w korpusie kapliczki wykonano trzy wnęki. W jednej z nich - od strony południowej znajdowała się gipsowa figurka Matki Bożej. Na tej samej stronie była jeszcze druga wnęka o wymiarach ok.1,2 x 0,5 m, z drewnianą figurą św. Józefa z dzieciątkiem Jezus. Znajdują się tam jeszcze trzy obrazy Matki Bożej i św. Marii Magdaleny. Katalog zabytków sztuki w Polsce podaje, że prawdopodobnie kapliczka została wymurowana w 1907 roku. (tedd55 - wrzesień 2009)

Kościół wybudowano w latach 1773 - 1776. Wedle opisu sporządzonego w latach trzydziestych ub. wieku przez dr Kazimierę Kutrzebiankę był to kościół drewniany, o pięknym kształcie i proporcjonalnej konstrukcji.
     Skomielna Biała jako pierwsza wioska rabczańskiej parafii podjęła starania o usamodzielnienie i założenie własnej “fary”. W roku 1772 na skutek I rozbioru tereny te dostały się pod panowanie Austrii. Z części parafii, które wcześniej należały do dekanatu krakowskiego w 1786 r. utworzono nowy dekanat - tarnowski. Cesarz Józef II dążąc do powiększenia liczby parafii sporządził plan regulacji parafii w tej nowo powstałej diecezji. Skomielna Biała licząca wówczas 922 mieszkańców, a należąca do cyrkułu i jednocześnie dekanatu w Myślenicach miała zostać wydzielona z parafii w Rabce i stanowić samodzielną placówkę duszpasterską. Plan został zatwierdzony przez cesarza Józefa II w dniu 30 III 1787 roku, lecz nigdy nie został w całości zrealizowany12.
     Powstanie skomielniańskiej parafii blokowane było przez Namiestnictwo we Lwowie, które broniło się  przed zwiększeniem wydatków z funduszu religijnego. Później przez proboszczów rabczańskich, którzy nie chcieli zgodzić się na podział swojej parafii, aby nie uszczuplać dochodów parafialnych13. Odbudowany kościół pozostawał do roku 1793 własnością fundatorów, zaś w 1794 r. nowy rząd (Gubernia we Lwowie) skonfiskował go i po oszacowaniu sprzedał Dominium Rabce, o czym świadczy dekret urzędu cyrkułowego w Myślenicach z 1 IV 1794 roku nr 827514.
     W 1831 roku wybucha kolejna epidemia cholery. Znowu do św. Sebastiana tłoczą się pielgrzymki, szukając ratunku. Doszło do zatargów, kiedy to proboszcz z Rabki nie pozwalał odprawiać Mszy Świętej w czasie epidemii cholery, na co mieszkańcy wsi wysłali petycję z prośbą o interwencję do Konsystorza Biskupiego w Tarnowie.

W latach przedwojennych, możliwe że w 100-lecie śmiertelnej epidemii "grasanki", jaka nawiedziła nasze okolice w 1831 roku, w kościele św. Sebastiana poświęcono drewniany krzyż, który wierni z naszej parafii na własnych barkach zanieśli na wzgórze zwane Dzielcami. Tam, na miejscu pochówku zmarłych na zarazę mieszkańców Skomielnej i Rabki, proboszczowie obu parafii odprawili mszę świętą, a wierni wspólnie postawili przyniesiony krzyż.
Nieznana jest liczba osób pochowanych w tym miejscu. Mieszkańcy roli podają, że tylko 7. Do naszych czasów zachował się jedynie zmurszały krzyż, a pod nim płyta kamienna z wyrytym napisem: „Zwłokom ś.p. Anny Łopatowey i Zofii córki zmarłem na cholerę w roku 1832”. (źródło: blog historia Rabki)

Do ugody doszło dopiero w roku następnym. W zamian za to Urząd gromadzki w Skomielnej Białej zobowiązał się “mieć dozór w czasie każdego nabożeństwa, by lud nie zgromadzał się pod pozorem modlenia się do karczem na pijaństwo i by zgorszenie, wszelka niecnota i bezbożność od nas wszystkich oddalona była15. Porozumienie to zatwierdził biskup tarnowski Franciszek Pisztek 11 X 1832 r. Mogło by się wydawać, że sprawa została załatwiona, jednak na skutek tego zatargu rozbudziły się pragnienia mieszkańców, by posiadać własnego duszpasterza. Pierwsze takie starania podjęto w roku 1870, po śmierci proboszcza rabczańskiego ks. Marcina Kasprowicza, kierując prośbę do Konsystorza Biskupiego w Tarnowie. Był bowiem taki zwyczaj, że po śmierci proboszcza parafianie wysyłali prośbę do Konsystorza, by wyznaczył następcę w miejsce zmarłego duszpasterza. Podobnie Rada Gminy Skomielnej Białej wysłała prośbę, by przy ustanowieniu księdza proboszcza w Rabce, także “gminie Skomielna Biała jako już oddzieloną od parafii w Rabce, Konsystorz księdza wyznaczyć jak najłaskawiej raczył”16. Odpowiedź na prośbę była odmowna.
     W następnych latach władze samorządowe Skomielnej nadal dążyły do utworzenia samodzielnej parafii, niezależnej od Rabki i dlatego w roku 1882 rozpoczęto starania o posiadanie własnego cmentarza. W czerwcu tego samego roku przybył CK Lekarz Powiatowy z Myślenic, aby dokonać tzw. “rewizji zdrowotnej”. Stwierdził on, że w Skomielnej powinien być założony cmentarz ponieważ “gmina ta oddalona o milę od Rabki, musiała zmarłych tam przewozić wobec trzech potoków Raby, Skomielnianki i Słonki, które jako górskie rzeki często przybierały17. Na tej podstawie Starostwo w Myślenicach wydało zezwolenie. Tutaj jednak pojawiły się dość duże trudności, gdyż z jednej strony gospodarze działek nie chcieli odsprzedać, a z drugiej te działki,  które można było wykupić, były zdaniem Wydziału Powiatowego w Myślenicach położone zbyt blisko domów mieszkalnych18. Ostatecznie cmentarz założono dopiero 6 III 1884 roku19.

"Przy ul. Orkana w Rabce Zdroju leży stary cmentarz otoczony kamiennym murem z XIX – wieczną bramą. Cmentarz założono wydzielając odpowiedni teren z gruntów dworskich, a poświęcenia dokonał 26 stycznia 1848 roku ks. Marcin Leśniak. Na jego terenie znajduje się neogotycka kaplica cmentarna rodziny Zubrzyckich, wokół której można znaleźć kilka XIX – wiecznych nagrobków wykonanych z piaskowca." (źródło: salomea82 - www,eksploratorzy,com,pl)
Na tej, nieczynnej już rabczańskiej nekropolii leżą również kości naszych przodków, których grzebano w latach 1848 - 1884, a więc do czasu otwarcia cmentarza przy kościele św. Sebastiana.
Cmentarz parafialny w Skomielnej Białej istnieje od marca 1884 roku. Niedawno jego obszar powiększył się o działkę, na której stał kościółek tymczasowy (1941 - 1986). Z przodu cmentarz ogrodzono parkanem. (tedd55 - sierpień 2010)

Jak wynika z zachowanych dokumentów, mimo otwarcia cmentarza zwłoki zmarłych były przez dwa następne miesiące grzebane w Rabce. Związane to było zapewne z tym, że nie był to cmentarz parafialny, lecz komunalny. Dla prostych ludzi był to więc cmentarz “gorszy” od parafialnego w Rabce. Dopiero na skutek kategorycznego nakazu wydanego przez starostwo w dniu 16 V 1884, zmarli byli chowani na miejscowym cmentarzu. Pierwszymi osobami, które znalazły swoje miejsce spoczynku we własnej wsi i na własnym cmentarzu byli: Piotr Niźnik, Jan Bal i Kazimierz Pędzimąż. Pierwszy pogrzeb na skomielniańskim cmentarzu odbył się 17 VII 1884 r. a przewodniczył mu wikariusz rabczański ks. Franciszek Mączka20.
     Kolejną prośbę o “łaskawe przydzielenie księdza do Skomielnej Białej” wniosła Rada Gminy 7 XII 1885 r. po śmierci księdza prob. Józefa Dury21. Tarnowski Konsystorz Biskupi pismem z dnia 15 XII 1885 roku pouczył Radę Gminy, że wieś nie otrzyma księdza zanim nie złoży na jego utrzymanie fundusz w wysokości 6000 złr w papierach wartościowych22. W tym samym czasie doszło do reorganizacji władz kościelnych, część terytorium diecezji tarnowskiej, w tym dekanat makowski przeszła do diecezji krakowskiej. Rada Gminy dnia 30 X 1887 roku ponowiła prośbę do Konsystorza Biskupiego w Krakowie, informując jednocześnie, że gmina Skomielna Biała jest w stanie złożyć wymagany fundusz23. Konsystorz Biskupi w Krakowie pismem z dnia 7 XI 1887 r. całą sprawę zlecił do zbadania dziekanowi makowskiemu ks. Jakubowi Wolnemu, proboszczowi w Łętowni. Miał on za zadanie najpierw porozumieć się z księdzem Stanisławem Twardowskim, proboszczem z Rabki i zapytać go czy zgodzi się na odłączenie Skomielnej od swojej parafii. Następnie miał udać się do Skomielnej Białej, obejrzeć w jakim stanie znajduje się kościół, oraz budynek przeznaczony na mieszkanie dla przyszłego duszpasterza, a także porozmawiać z członkami Rady Gminy. W razie jakichś nieporozumień i wzajemnych pretensji powinien doprowadzić do ugody między zainteresowanymi stronami. Do ugody nie doszło, ponieważ proboszcz rabczański nie zgodził się na oddzielenie parafii twierdząc, że przez to poniosłoby szkodę beneficjum w Rabce, brakło by środków na utrzymanie dla drugiego wikariusza, oraz że przez oddzielenie zniweczone zostaną jego plany budowy nowego kościoła parafialnego w Rabce24. Wymieniał także względy osobiste tłumacząc, że każdy człowiek dąży do “zabezpieczenia swojej przyszłości”. Wreszcie na samym końcu ukazywał “opłakany stan” tak kościoła św. Sebastiana w Skomielnej Białej i budynku przeznaczonego dla duszpasterza, jak i mieszkańców wsi twierdząc, że Skomielnianie nie są w stanie utrzymać księdza. Pismo podobnej treści wysłał także do Konsystorza biskupiego w Krakowie25.
     W następnym roku tj. 15 marca 1888 r. dziekan makowski przybył do Skomielnej Białej razem z proboszczem rabczańskim i spotkał się z Radą Gminy. W czasie tego spotkania doszło do burzliwej dyskusji miedzy proboszczem i jego parafianami, skutkiem czego nie osiągnięto żadnego porozumienia.

Kościół św. Sebastiana wybudowany w latach 1773-1776 z modrzewia. Ściany zewnętrzne i dach pokryty był gontami. W roku 1934 został wpisany na listę zabytków. Spalony rankiem 3 września 1939 r. przez żołnierzy niemieckich.

Prócz tych kłopotów czekały parafian nowe wydatki, gdyż zgodnie z zarządzeniem władz państwowych, każde miejsce wiecznego pochówku musiało posiadać kostnicę. Początkowo na ten cel służyło pomieszczenie znajdujące się w kościele św. Sebastiana. Inspekcja przeprowadzona w 1893 r. przez Posterunek Żandarmerii w Jordanowie wykazała wiele uchybień sanitarnych, więc władze powiatowe nakazały wybudowanie na terenie cmentarza “trupiarni” 26.
     Budynek ten powstał przed końcem 1893 r., został zbudowany z drzewa, był przykryty dachówką, składał się z dwóch pomieszczeń opalanych wspólnym piecem Zgodnie z zaleceniami władz posiadał dobrze zamykane drzwi i okna, w jego wnętrzu znajdował się stół, nosze i dzwonek ze sznurkiem27.
Batalia o parafię rozstrzygnęła się dopiero w grudniu 1893 r. kiedy to ks. S. Twardowski sprzedał grunty tamtejszego probostwa właścicielowi Rabki Julianowi Zubrzyckiemu, zdobywając w ten sposób pieniądze na utrzymanie wikarego i własne.
     Doszło wreszcie do oddzielenia parafii i spisania deklaracji potwierdzającej ten fakt. Deklarację taką złożył ks. Twardowski na piśmie przy dwóch świadkach w Rabce 3 VI 1895 r.
     Miała ona następującą treść: “Celem utworzenia ku czci i chwale Boga Najwyższego oddzielnej parafii w gminie Skomielna Biała przy kościółku św. Sebastiana zezwalam niniejszym na wyłączenie tejże gminy ze związku probostwa w Rabce i zrzekam się wszelkich praw jakie dotąd do wspomnianej gminy mi przysługiwały w dowód czego własnoręcznie przy świadkach się podpisuję. - z Urzędu Parafialnego, Rabka 3 VI 1895 r. (-) Ks. Stanisław Twardowski28.
     Sprawa utworzenia samodzielnego duszpasterstwa - ekspozytury, gdyż władze cywilne stawiały coraz to nowe przeszkody lub w ogóle nie odpowiadały na prośby mieszkańców - stała otworem. Chodziło tylko jedynie o ostateczne uregulowanie podstaw materialnych dla mającej powstać w Skomielnej Białej ekspozytury. Zajęła się tym Rada Gminy na otwartym posiedzeniu, w obecności prezesa Rady Powiatowej dnia 13 IX 1895 r. Władze wsi zdołały zebrać fundusz w wysokości 8 900 złr., którą to kwotę przeznaczono na pensję dla przyszłego duszpasterza.
Ponadto przekazano na mieszkanie dla księdza dom drewniany w którym wcześniej mieściła się szkoła, a także zapewniono fundusz na utrzymanie organisty i kościelnego, oraz zobowiązano się wpisywać do budżetu gminy każdego roku kwotę 100 złr. na pokrycie potrzeb kościelnych i wszelkich wydatków poniesionych przez księdza ekspozyta. Do podpisania tej deklaracji w urzędzie notarialnym wyznaczono jako pełnomocników gminy: Sebastiana Adamca - wójta, Pawła Gacka i Wawrzyńca Kowalczyka - przysięgłych, oraz Piotra Masłowskiego - radnego. Deklarację tą podpisali wszyscy radni obecni na tym posiedzeniu. Byli to Sebastian Adamiec, Wojciech Kowalczyk, Paweł Gacek, Sebastian Banaś, Piotr Masłowski, Józef Urbańczyk, Tomasz Żur, Marcin Zając, Wojciech Słowiak, Marcin Kościelniak, Marcin Słowiak, Kazimierz Kołpak, Wojciech Pędzimąż, Jan Łopata, Jan Banaś i Jan Handzel29.
Bardzo szybko pojawiła się nowa przeszkoda w utworzeniu upragnionej parafii. Dnia 23 X 1895 r. Zwierzchność Gminy otrzymała zawiadomienie z Konsystorza krakowskiego, iż według nowych rozporządzeń rządowych roczna pensje dla księdza ekspozyta przy kościele filialnym winna wynosić 460 złr. Potrzeba więc było kapitału w wysokości 11 500 złr., aby 4 % odsetki w stosunku rocznym dały wymaganą sumę30. Do wymaganej kwoty brakowało więc jeszcze 2500 złr., które Rada Gminy nie była już w stanie uzyskać, gdyż już wcześniej zaciągnęła pożyczkę w wysokości 3000 złr. na pokrycie wymaganego funduszu. Wobec takiego obrotu sprawy członkowie władz gminnych zdecydowali się prosić o wstawiennictwo księcia biskupa. Jana Puzynę w Krakowie.
     W dniu 28 XII 1895 r. wysłali do niego błagalną wręcz petycję z prośbą o interwencję, by wieś mogła otrzymać własnego duszpasterza. Jednocześnie zadeklarowali, że gmina może wystawić skrypt dłużny na brakujące 25000 złr., od której to kwoty z góry będzie wypłacać 100 złr. (4 % z 2,5 tyś. złr.) rocznie osobie wskazanej przez Konsystorz Biskupi w Krakowie31. Na odpowiedz Konsystorza władze wsi czekały tylko pięć dni.
     Dnia 3 I 1896 r. Zwierzchność Gminy otrzymała pismo następującej treści “Oświadczenie to bierzemy do wiadomości w zaufaniu, że gmina w całości w czasie oznaczonym go wykona. Konsystorz zawiadamia Radę, że wprawdzie z powodu braku duchowieństwa, kapłana do kościółka św. Sebastiana wysłać nie może, uczyni to wszakże w przeciągu tego lata, jak tylko Rada Gminy pomniejsze oświadczenie uczyni, wszystko w kościółku do regularnej Służy Bożej przygotuje i domek dla przyszłego duszpasterza przeznaczony tak zremontuje i urządzi, aby w nim zamieszkanie dla księdza było przyzwoite" 32.
     Inną formą stałego utrzymania księdza w Skomielnej Białej miała być ziemia, z której mógł czerpać stały dochód. Do roku 1924 majątek ten liczył 6 morgów 451 sążni roli uprawnej, 548 sążni łąki, 771 sążni pastwiska i 3 morgi 208 sążni lasu. Oprócz tego we władaniu księdza był inwentarz żywy, najczęściej 3-4 sztuki bydła33.
     Upragnionego księdza otrzymała Skomielna Biała dopiero we wrześniu 1896 r. Dokument nominacyjny na pierwszego księdza ekspozyta otrzymał ks. Jan Pabian, kapłan wyświęcony w 1884, który wcześniej pracował jako wikariusz w Morawicy. Dokument ten wystawiony był przez Konsystorza dnia 31 VIII 1896 r. i upoważniał go do sprawowania wszystkich czynności duszpasterskich dla tutejszych mieszkańców a “mianowicie udzielania sakramentu chrztu, błogosławienia małżeństw, grzebania zmarłych itd...”, oraz od dnia objęcia tej posady polecił mu prowadzić księgi metrykalne pod własną odpowiedzialnością34.
     Ks. Jan Pabian dokładnie dnia 27 IX 1896 roku przybył do Skomielnej Białej i został bardzo serdecznie przywitany przez mieszkańców wsi35. Towarzyszył mu dziekan makowski ks. Jakub Hersche, który na polecenie Konsystorza krakowskiego miał mu wyjaśnić prawa i obowiązki, oddać mu w zarząd inwentarz kościoła, jak i zadbać o to, by przekazane zostały księgi metrykalne znajdujące się w archiwum parafialnym w Rabce36. Od dnia przyjazdu ks. J. Pabian rozpoczął stałą pracę duszpasterską i tak 6 X 1896 roku ochrzcił Mariannę Kośmider, córkę Walentego i Bronisławy, w następnym dniu (7 X 96 r.) odprowadził na miejsce wiecznego spoczynku śp. Michała Kołpaka. Pierwszy zaś związek małżeński zawarty między Janem Mikołajczykiem rodem z Lubnia a Jadwigą Mlekodaj pobłogosławił 26 X 1896 roku37.
     Ks. Pabian pracował w parafii tylko przez dwa lata do roku 1898 i przyczynił się wydatnie do zorganizowania życia duszpasterskiego w Skomielnej Białej. W czasie jego krótkiego pobytu odmalowano wewnątrz kościół, sprawiono nowe przybory liturgiczne, wreszcie odnowiono mieszkanie i budynki gospodarskie38.
     Będąc ekspozytem w Skomielnej w 1896 roku zgłosił się do konkursu na wakujące probostwo we Wróblowicach. Po ukończeniu wszystkich formalności jego osoba została uwzględniona i 9 lipca 1898 r. został mianowany proboszczem w tamtejszej parafii39. Zmarł we Wróblowicach 29 VIII 1906 r. i tam na miejscowym cmentarzu został pochowany.
Następcą księdza Pabiana został ks. Aleksander Kromer.
     Urodził się w 1862 r. w Tursku, w archidiecezji gnieźnieńskiej. Został przeniesiony z Osielca do Skomielnej 12 VII 1898 roku40. W parafii pracował przez 21 lat i dał się poznać jako “zacny kapłan, uczony i wykształcony, który żyjąc skromnie, wstrzemięźliwie i nabożnie z oddaniem obsługiwał Kościół, parafię i szkołę do której pilnie i regularnie uczęszczał41 tzn. prowadził katechezę.
     Jego staraniem założono w Skomielnej Białej Bractwo Różańcowe, erygowano Stacje Drogi Krzyżowej, oraz zorganizował pierwsze misje parafialne. Podejmował starania o ustanowienie parafii na mocy prawa państwowego, gdyż utworzona w Skomielnej placówka kościelna funkcjonowała tylko na prawie kościelnym jako ekspozytura niezależna. Stąd też zaistniała konieczność usankcjonowania tej instytucji na kanwie prawa państwowego.
     Trzeba zaznaczyć, że starania te podjęto już wcześniej, ale były one podejmowane w Starostwie w Myślenicach. Następnie pismem z 28 IV 1902 r. wysłanym za pośrednictwem Konsystorza krakowskiego do C. K. Namiestnictwa we Lwowie Rada Gminy prosiła o prawno - cywilne odłączenie Skomielnej Białej od parafii w Rabce42. Sprawa ta jednak w ogóle nie posuwała się do przodu, ponieważ w 1904 r. Skomielna Biała przegrała proces w Najwyższym Trybunale, który prowadziła prawie 10 lat z Komitetem parafialnym w Rabce w sprawie funduszów na budowę nowego kościoła parafialnego. Mimo że gmina posiadała własnego księdza i utrzymywała własny kościół, została potraktowana jako filia kościoła w Rabce i na mocy ustawy konkurencyjnej z 1866 r. została zobowiązana przez Starostwo w Myślenicach do udziału w kosztach budowy nowego kościoła parafialnego w Rabce43. Władze wsi zapłaciły tylko część wymaganej kwoty i czyniły dalsze odwołania motywując je budową nowego budynku szkolnego44.
Sprawa ta wpłynęła ujemnie na starania o utworzenie probostwa i przesunęła je o kolejne lata.
     W 1908 r. CK Ministerstwo Wyznań i Oświaty w Wiedniu udzieliło “państwowego zezwolenia na utworzenie samoistnej rzymsko - katolickiej parafii ” w Skomielnej Białej, ale pod warunkiem, że parafianie pokryją zaległy datek na budowę kościoła macierzystego w Rabce45. Namiestnictwo we Lwowie reskryptem z 17 I 1909 r. poleciło także Radzie Gminy w Skomielnej Białej wpłacenie 4650 K. na rzecz probostwa w Rabce tytułem wykupu mesznego46. Ponieważ gmina nie była w stanie zapłacić tych wszystkich kwot sprawa utworzenia parafii została znowu odroczona o kolejne lata, wreszcie została przerwana na skutek wybuchu I wojny światowej.

Budowa nowego kościoła p.w. św. Marii Magdaleny w Rabce.
Pod koniec XIX wieku parafia w Rabce, do której należały także okoliczne wsie: Słone, Chabówka, Skomielna Biała (do 1896 r.), Rdzawka, Ponice, Skawa i Zaryte liczyła 8 tys. wiernych. Mały, prawie 300 letni wówczas kościółek był za ciasny. Podczas większych uroczystości kościelnych wierni zmuszeni byli stać wokół świątyni oraz na ... cmentarzu. Realizację budowy nowego kościoła podjął proboszcz ks. Stanisław Twardowski (w 1896 r. podpisał zgodę na odłączenie się naszej wsi od rabczańskiej parafii), który w 1888 r. zlecił wykonanie projektu świątyni architektowi S. Odrzywolskiemu. Koszty budowy kościoła oszacowano na 61,5 tysiąca złr. Powstały komitet budowy kościoła liczył, że oprócz składek wiernych i darowizn otrzyma tzw. datek patronalny miejscowego dziedzica Juliana Zubrzyckiego w wysokości 6 225 złr. nakazany przez Starostwo w Myślenicach oraz na należny parafii rabczańskiej podatek w wys. 5 444 złr. od gminy Skomielna Biała. Niestety zarówno dziedzic jak i przedstawiciele naszej gminy wnieśli sprzeciw i odmówili dotowania budowy. Także Namiestnictwo we Lwowie było przeciwne tak dużej, jak na warunki niewielkiej wsi, jaką była wówczas Rabka inwestycji.
Budowę murowanego kościoła podjęto dopiero w 1902 roku, za sprawą proboszcza ks. Jakuba Zycha i księży wikariuszy Juliana Migdałka i Stanisława Kwiatkowskiego. Ogółem koszt budowy kościoła (mogącego pomieścić ok. 2,5 tys. osób) wraz z wyposażeniem wnętrza wyniosł 268 tys. koron austriackich. Uroczyste poświęcenie świątyni odbyło się 26 lipca 1908 roku. (opr. na podst. "Rabka Juliana Zubrzyckiego" - tedd55 lipiec 2013)

Mieszkańcy Skomielnej Białej aż dwukrotnie fundowali dzwony do swojego kościoła. Nie jest znana pierwsza fundacja trzech dzwonów, ani komu były one poświęcone, ale wiadomo tylko, że były one odlane w XIX u Karola Schwabe’go w Białej47. Dzwony te zapraszały wiernych do kościoła aż do I wojny światowej, kiedy to CK Zarząd Wojskowy przystąpił do zdejmowania pewnej ilości dzwonów kościelnych na cele wojskowe. Reskryptem z 18 IX 1916 r. Ministerstwo Wyznań i Oświaty Publicznej nakazało, aby z ogólnej wagi dzwonów w obrębie każdej parafii co najmniej 1/3 była oddana pod zarząd wojskowy. Jednak ze Skomielnej Białej zabrano wszystkie - jeden 18 X 1916 r., a następne 23 X 1917 r.48.
     Wkrótce Polska odzyskała niepodległość, a Skomielnianie nadzieję na długo już oczekiwaną niezależność parafialną.
     Dnia 12 VII 1920 r. zmarł na tyfus plamisty ks. Aleksander Kromer, którym zaraził się przy zaopatrywaniu chorego sakramentami świętymi. Przed samą śmiercią wyspowiadał się i przyjął namaszczenie z rąk proboszcza rabczańskiego ks. J. Surowiaka.
     Pogrzeb odbył się 15 VII 1920 r. i oprócz rzeszy wiernych wzięło w nim udział 14 kapłanów z okolicy49. Ciało zasłużonego kapłana spoczęło na miejscowym cmentarzu, gdzie w latach późniejszych wystawiono mu grobowiec z figurą Chrystusa dźwigającego krzyż. O oddaniu ludziom, których był pasterzem świadczy fakt, że całe swoje oszczędności przekazał na fundusz budowy nowego kościoła w Skomielnej Białej50. Na nowego duszpasterza mieszkańcy Skomielnej oczekiwali ponad sześć tygodni. Nie pozostawali jednak całkowicie bez opieki duchowej, gdyż w każdą niedzielę przyjeżdżał odprawiać Mszę św. ksiądz z Rabki. Wkrótce okazało się, że nowym księdzem który miał pracować, był Franciszek Baniewski. Do Skomielnej Białej przybył on w towarzystwie ks. J. Oczkowskiego 1 IX 1920 roku51 z parafii w Rabie Wyżnej na stanowisko księdza Ekspozyta. Został on bardzo ciepło przyjęty. Plebania cała była przybrana wieńcami i kwiatami, a na drodze do kościoła przygotowana była brama z napisem “Witaj nam kochany pasterzu”. Urodził się w Wadowicach w 1870 roku. Jego prawdziwe nazwisko brzmiało - Banaś, a zmienił je będąc alumnem Seminarium Duchownego w Krakowie52.
     W czasie swojego krótkiego pobytu w Skomielnej Białej, zorganizował Związek Młodzieży Katolickiej, z którego w późniejszym czasie powstało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży (KSM).
     W lutym 1921 r. na posiedzeniu Rady Gminy wybrano i upoważniono wójta Ludwika Adamca i radnego Marcina Kościelniaka, by zwrócili się do Konsystorza Biskupiego w Krakowie, “w celu zebrania wiadomości co do utworzenia probostwa w Skomielnej Białej53
     Dopiero w 1928 r. Ministerstwo Wyznań i Oświecenia Publicznego w Warszawie podjęło tę sprawę54 lecz cały proces przedłużał się, aż przeszkodziła następna wojna. Za kadencji ks. Baniewskiego pusta wieża kościelna milczała tylko kilka miesięcy, bo do roku 1921. W powojennej biedzie trudno było zebrać fundusz na zakup dzwonów i tylko dzięki ofiarności parafian którzy przebywali w Stanach Zjednoczonych, udało się sprawić dwa niewielkie dzwony. Miały one wagę: jeden 88 kg, drugi 66 kg i zostały one odlane u Karola Schwabe’go w Białej. Ich uroczyste poświecenie odbyło się 29 V 1921, w niedziele w Oktawie Bożego Ciała. Poświęcenia dokonał ks. kan. Andrzej Murzański proboszcz ze Spytkowic, a kazanie wygłosił ks. Franciszek Baniewski. W uroczystościach wzięli udział parafianie, oraz zaproszeni goście wśród których był obecny Eryk Haller - syn gen. Józefa Hallera. Specjalny akt fundacyjny podpisali m. in. ks. F. Baniewski, Eryk Haller, Rozalia Adamiec, Jan Czyszczoń, Ludwik Adamiec, Sebastian Adamiec, Feliks Kołpak, oraz Jadwiga Fulińska55.
     W latach międzywojennych wykonano także kapitalny remont wieży kościelnej. Prace te były możliwe dzięki pomocy władz państwowych. W lutym 1923 r. otrzymała parafia z Ministerstwa Oświaty i Wyznań 150 tyś Mp. za które obito cały dach nowymi gontami.
     Gorliwa praca duszpasterska ks. Franciszka Baniewskiego została przerwana nagłą śmiercią. Zmarł na atak serca 10 IX 1925 r. o godz. 22.00. Pogrzeb odbył się dnia 14 IX 1925 i wzięło w nim udział 24 księży z okolicy. Ciało kapłana spoczęło obok tylu zmarłych parafian na cmentarzu tuż przy kościele. W późniejszym czasie na dowód wdzięczności Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej i Męskiej ufundowało mu skromny nagrobek56.
     Następnego dnia Rada Gminy uchwaliła wysłać dwóch delegatów - Sebastiana Adamca i Piotra Handzla do Konsystorza w Krakowie w celu powiadomienia o śmierci ks. F. Baniewskiego, a jednocześnie z “prośbą o wydanie odpowiedniego zarządzenia i nie zostawiania parafii bez opieki duszpasterskiej57.
     Ks. bp Adam Stefan Sapieha przychylił się do tych próśb i nowym księdzem Ekspozytem został mianowany ks. Wawrzyniec Smółka. Urodził się w Toporzysku koło Jordanowa 23 VII 1872 r. Od 30 IX 1918 był ekspozytem w Skotnikach (ad Tyniec), aż do przeniesienia na takie samo stanowisko 3 X 1925 r. do Skomielnej Białej58.
     Pracował tutaj tylko przez 2 lata i nie ma zbyt wielu wiadomości o jego działalności duszpasterskiej. Zmarł na zawał serca 17 II 1927 r. o godz. 18.00. a przed samą śmiercią wyspowiadał go i udzielił mu ostatniego namaszczenia ks. Ludwik Bombol. Pogrzeb odbył się 21 II 1927 r. i oprócz parafian wzięło w nim udział 18 kapłanów59.
     Podobnie jak po śmierci ks. Baniewskiego zebrała się Rada Gminy i na posiedzeniu w dniu 22 I 1927 roku upoważniła spośród siebie trzech delegatów: Ludwika Adamca, Feliksa Łopatę, Jana Masłowskiego, aby pojechali do Krakowa do księcia biskupa Stefana Sapiehy. Wyżej wymienieni przedstawili mu prośbę o “łaskawe udzielenie księdza i nie pozostawiania bez opieki duszpasterskiej”60. Arcypasterz krakowski przychylił się do próśb przedstawicieli Rady i nowym duszpasterzem został mianowany ks. Michał Sitarz.
     Przybył on do Skomielnej Białej 10 III 1927 r. z parafii w Radziechowach. Mimo niespodziewanego przybycia, powitali go mieszkańcy licznie zebrani przy drodze na granicy wsi, a następnie w procesji poprowadzili go do kościoła św. Sebastiana. W kościele odbyło się krótkie nabożeństwo z wystawieniem Najświętszego Sakramentu i nowy ksiądz ekspozyt wygłosił do zebranych krótką mowę powitalną61. Nowy pasterz parafii przypadł od samego początku do serca swoim owieczkom. Wpływ na to miało na pewno jego pochodzenie, z wioski tak bardzo podobnej do Skomielnej Białej. Urodził się 25 VIII 1885 r. w chłopskiej rodzinie w Zawoi pod Babią Górą. Jego rodzice posiadali dość duże i zamożne gospodarstwo rolne. W Skomielnej Białej pracował ponad 12 lat i dał się poznać jako dobry duszpasterz i dobry gospodarz rządzący parafią roztropnie i energicznie. Na polu duszpasterstwa przyczynił się wydatnie do zaistnienia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej i Męskiej, chóru, Amatorskiego Zespołu Teatralnego. Prowadził dzieła zapoczątkowane przez jego poprzedników i wlewał nowego ducha do Bractwa Różańcowego, zachęcał do odprawiania drogi Krzyżowej i pielgrzymek do Kalwarii Zebrzydowkiej. Bardzo dbał o katechizację, przez swoje kazania bardzo trafiał do słuchaczy, był zatroskany o śpiew w kościele do tego stopnia, że potrafił nauczyć ludzi śpiewać “Te Deum” po łacinie62.
     Jako gospodarz przeszedł do historii dzięki budowie plebanii oraz zaplecza gospodarskiego, domu parafialnego. Między innymi za jego staraniem ufundowano nowy ołtarz, w roku 1933 odnowiono i pozłocono ołtarze63, zrobiono remont kapitalny wieży gdy w 1934 r. silny wiatr powalił jedno z drzew rosnących tuż obok kościoła i które zniszczyło 1/3 dachu64.
     Ksiądz Sitarz był bardzo pewnym siebie i co sobie postanowił to musiał wykonać. Ta zbytnia pewność siebie doprowadziła go do tragedii. Przeddzień wybuchu II wojny światowej był przekonany o tym, że w razie wojny wojsko polskie potrafi bardzo szybko pokonać hitlerowców. W czasie walki obronnej, która toczyła się pod Jordanowem i Wysoką nie uciekł jak inni ludzie, lecz chodził po wsi i przyglądał się walkom. Gdy walki przeniosły się na teren Skomielnej, przez pierwsze patrole niemieckie został wzięty za szpiega i cudem tylko uniknął śmierci, gdy otrzymał postrzał w głowę65. Rannego aresztowali Niemcy 3 XI 1939 r. Następnie więziony był w Ołomuńcu i Brnie, gdzie przeszedł dwie operacje66. Został zwolniony 28 V 1940 r. Pracował jeszcze w innych parafiach ale do Skomielnej już nie wrócił.
     Zmarł 28 XII 1957 r w Zawoi. Pogrzeb odbył się 3 I 1958 r. i oprócz miejscowych parafian wzięły w nim udział liczne delegacje z miejscowości w których pracował, w tym ok. 180 parafian wraz z orkiestrą ze Skomielnej Białej67.


Nie była to jedyna tragedia parafii w trzecim dniu II wojny światowej. W dzień wybuchu wojny we wsi, w jednym z domów mieszkalnych założono kwaterę Dowództwa I pułku KOP-u, a wieżę kościelną obrano za punkt obserwacyjny. Do wspomnianej kwatery 1 IX 1939 r. przybył szwadron przeciwpancerny 10 Brygady Kawalerii. Jeszcze wcześniej przybył tam jej dowódca płk Stanisław Maczek i gdy zorientował się w sytuacji powziął decyzję stawiania Niemcom pierwszego oporu w rejonie Jordanów - Chabówka68. Po zaciętej bitwie (2 IX) w rejonie Wysokiej w odwecie Niemcy spalili Jordanów, Wysoką, a w Skomielnej Białej 86 domów. Kościół, jak twierdzili niektórzy ludzie nie chciał zapalić się od ręcznych granatów, więc został polany benzyną i spalony doszczętnie. Stało się to w niedzielny poranek 3 IX 1939 roku69.
     Po aresztowaniu ks. Sitarza sytuacja mieszkańców Skomielnej Białej przedstawiała się bardzo źle. Nie dość że nie było księdza, został spalony kościół, ponadto spalona była prawie połowa wsi. Na polecenie księcia metropolity Stefana Sapiehy 28 IX 1939 r. do miejscowości przybył pieszo z Krakowa ks. Edward Fic70. W chwili objęcia tej nowej parafii, liczył sobie 34 lata. Urodził się 11 X 1905 roku, w Nowej Wsi Szlacheckiej71. Dla parafii przysłużył się szczególnie w trudnym okresie zaraz po wybuchu wojny.
     Myśl odbudowy spalonego kościoła zrodziła się bardzo szybko w umysłach mieszkańców Skomielnej Białej. Zebrani na posiedzeniu Rady Kościelnej pod przewodnictwem ks. Edwarda Fica, dnia 1 X 1939 r. uchwalili na miejscu spalonego kościoła postawić nowy tymczasowy kościółek o konstrukcji barakowej. Tymczasowo bowiem Msze św. i nabożeństwa za zgodą Kurii Metropolitalnej w Krakowie odbywały się w niedzielę i święta w sali Domu parafialnego, a w dni powszednie w kaplicy urządzonej na piętrze plebanii, w której też przechowywano Najświętszy Sakrament72.
     Na kolejnym posiedzeniu Rady Kościelnej w dniu 19 XI 1939 roku omawiano sprawę zdobycia funduszów i materiału na budowę kościoła73.
   Mimo że parafia potrzebowała funduszy na cele budowy, nie zapominała o potrzebujących, organizując pomoc charytatywną poszkodowanym i biednym. Plany kościoła baraku wykonane przez inż. Kazimierza Dzięgielewskiego zostały zatwierdzone przez krakowską Kurię dnia 29 V 1940 r.74
  Do pracy przystąpiono z ogromnym zapałem i entuzjazmem, tak że do Bożego Narodzenia stanęły ściany kościoła i zostały nakryte dachem, Mimo że brakowało jeszcze wykończenia wnętrza i nie było ołtarza, kościół poświęcono w uroczystość odpustową 20 I 1941 roku.

Ksiądz Fic dbał nie tylko o budowę kościoła, ale także o potrzeby duchowe, o czym świadczy fakt, że na nowo reaktywował stacje Drogi Krzyżowej i Bractwa Różańcowego75. Pracował tutaj bardzo ofiarnie do 28 II 1942 r. Ze Skomielnej Białej został przeniesiony nagle do Krakowa co wywołało dość duże poruszenie wśród wiernych. Do tego stopnia, że jego następca ksiądz Władysław Bodzek na początku w ogóle nie był akceptowany przez parafian i robiono mu nawet trudności z objęciem parafii.
     Ksiądz Edward Fic zmarł 25 VIII 1983 roku w Krakowie i został pochowany na cmentarzu Rakowickim76. Ks. Władysław Bodzek urodził się w Kurowie - miejscowości należącej do parafii Ślemień 3 lipca 1909 roku77. Święcenia kapłańskie otrzymał 26 III 1932 roku w Krakowie w kościele św. Anny z rąk księcia metropolity A. S. Sapiehy78. Swoje powołanie kapłańskie wypełniał jako wikariusz w Osieku (1932 -1933), Nowym Targu (1933 - 1936), Trzebini (1936 - 1938), Zielonkach (1938 - 1939), Budzowie (1939 - 1942). Od dnia 28 II 1942 roku objął stanowisko administratora w Skomielnej Białej. Dopiero po uporaniu się z początkowymi trudnościami, w niedzielę 29 III 1942 przeczytał z ambony swoją nominację na administratora podpisaną przez ks. bp. S. Stefana Sapiehę79. Parafianie, którzy od dawna marzyli o budowie nowej, większej świątyni nie wiedzieli jeszcze, że otrzymali duszpasterza - wspaniałego organizatora i budowniczego.
     Do myśli o budowie kościoła, który mógłby pomieścić zwiększającą się ciągle liczbę ludności, powrócono tuż po zakończeniu wojny. Działki pod nowy kościół ofiarowali: Władysław i Anna Kołpakowie, Stanisława Wiśniewska, Feliks i Regina Łopatowie, Jan i Julia Łopata, Aniela Masłowska, Andrzej i Anna Gacek, Tomasz i Karolina Słowiak, a sprzedała parcelę Janina Bombol80. Dnia 5 I 1947 r. ks. Władysław Bodzek ogłosił, aby zgłaszać kandydatów do Komitetu Budowy Kościoła. Komitet powstał jeszcze w tym samym roku, a w jego skład wchodzili: ks.Władysław Bodzek, Franciszek Biernat, Józef Mizera, Jan Gacek, Franciszek Łopata i Jan Urbańczyk. Zebrania tego komitetu odbywały się przynajmniej raz w miesiącu81.
     Pierwszy projekt kościoła opracował w 1947 r. inż. Adam Mściwujewski, plany architekt Witold Cęckiewicz, obliczeń statystycznych dokonał inż. Andrzej Kozłowski, zaś dokumentację techniczną wykonał inż. Antoni Rychlik - wszyscy z Krakowa82.
     Bryła kościoła miała obejmować 10 tyś m sześciennych, a koszt budowy w przybliżeniu miał wynosić około 40-50 mln zł.83 Sporządzony projekt został zatwierdzony w całości przez Komisję Doradczo - Artystyczną Kurii krakowskiej w dniu 10 V 1948 roku84. Sporządzone plany po zatwierdzeniu przez władze kościelne zostały przedstawione do zatwierdzenia władzom cywilnym.
     W tym momencie rozpoczęły się żmudne, trwające kilka lat starania o uzyskanie ich zatwierdzenia. Najpierw Komitet Budowy wysłał pismo do Gminnej Rady Narodowej w Skawie, w którym upraszał o zaaprobowanie akcji budowy nowego kościoła parafialnego i poparcie projektu u właściwych władz celem uzyskania subwencji i przydziału materiałów do budowy po cenach urzędowych85.
W 1950 r. odbyła się w parafii intronizacja obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Obraz ten poświęcony przez papieża Piusa XII sprowadzono z Rzymu dzięki fundacji Polonii Amerykańskiej. Obyło się nie bez trudności, bowiem polskie władze celne nie pozwoliły za pierwszym razem wwieźć obrazu do kraju. Następnym razem został ukryty w zużytej odzieży, za którą musiano zapłacić cło w wysokości 1035 zł. Załatwienie całej sprawy trwało ponad pół roku. Uroczysta instalacja nastąpiła 29 VI 1950 roku przed sumą o godz. 11.00, po czym odprawiona była msza św. Od następnego roku w Skomielnej Białej obchodzono drugi odpust 27 czerwca w święto Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
     Dnia 10 XII 1950 r. odbyło się zebranie gromadzkie pod przewodnictwem sołtysa Jana Bala, na którym uchwalono, że delegatami, którzy mieli pojechać do odpowiednich władz z prośbą o zatwierdzenie budowy będą: Jan Urbańczyk - prezes OSP, Jan Sadłowski - prezes gromadzkiego koła “Samopomocy Chłopskiej”, oraz Władysław Łopata - członek Gminnej Rady Narodowej86. Wspomniani delegaci w dniu 27 XII 1950 r. pojechali do Wydziału Budownictwa Wojewódzkiej Rady Narodowej w Krakowie, gdzie przedstawili na piśmie prośbę o zezwolenie na budowę, wraz z odpowiednimi dokumentami. Dokumenty te zostały przesłane do zaopiniowania Referatowi do Spraw Wyznań przy Wydziale Społeczno - Administracyjnym.
     Dopiero prawie po roku, bo w październiku wspomniany Wydział do Spraw Wyznań wyraził opinię, w której opowiedział się “za pozostawieniem rozpatrzenia planu do roku przyszłego ze względu na niemożliwość popierania tej budowy przez administrację wyznaniową, która uważa, że prowizoryczny kościółek o konstrukcji barakowej jest wystarczający na potrzeby parafii”. Negatywnie o planowanej budowie wypowiedziała się także Komenda Terenowej Obrony Przeciwlotniczej w Krakowie87. Wobec tego Wydział Budownictwa WRN w Krakowie przedstawił w dniu 19 XII 1951 r. odpowiedź Komitetowi Budowy Kościoła w Skomielnej Białej. Oczywiście nie podano wprost odpowiedzi negatywnej, lecz komunistycznym zwyczajem starano się jak najdłużej odciągać sprawę. Otóż zwrócono projekt do ponownego opracowania, gdyż jak napisano “ze względu na silny ruch samochodowy na drodze Kraków - Zakopane konieczne jest przepracowanie wejścia z drogi na obejście kościelne, tak by ludność odpływająca masowo po nabożeństwach mogła rozejść się bezpiecznie na strony”.
     Ponadto ze względu na przepisy Terytorialnej Obrony Przeciwlotniczej, nakazano odsunięcie kościoła od drogi o 10 metrów, co miało sprawić, “że kościół będzie lepiej widoczny przez przejeżdżających drogą kierowców”. Natomiast w samym planie kościoła nakazano dopracować takie szczegóły jak np: “wtopienie gzymsu nad absydą w połacie dachowe spływające w dół na kaplicę i zakrystię”. Wreszcie nakazano dopracowanie projektu w myśl tradycji budownictwa ludowego, gdyż Skomielna Biała znajduje się przy jednym z głównych komunikacyjnych szlaków państwowych. Wszystko to miało służyć zablokowaniu budowy kościoła, który przy tej trasie stałby się niejako pomnikiem wiary88.
     Przez następne lata blokowano budowę nakazując dopracowanie detali planów. Między innymi zalecano: przeprojektowanie fragmentu wejścia przez skasowanie mocnego podziału wieży, zrównanie gzymsów nad nawą boczną i transeptem, przestudiowanie wnętrza kaplicy w związku z właściwym zaakcentowaniem jej na zewnątrz i skasowanie podziału w okienku wieży kościelnej. Każda z wymienionych przeróbek planu powodowała przesunięcie zatwierdzenia planów o kolejne miesiące89. Po trzech latach bezskutecznych starań ks. Władysław Bodzek próbował interweniować w Referacie do Spraw Wyznań w Krakowie. Swoje podanie motywował tym, iż budowa kościoła ma znaczenie polityczne. Tak jak na terenie całej Polski dokonuje się odbudowa tego co zniszczył okupant, tak budowa kościoła w Skomielnej jest włączeniem się w dzieło odbudowy Ojczyzny. Ponadto prowizoryczny kościół opanowany został przez grzyb i w każdej chwili może grozić zawaleniem. Jednak wszelkie prośby i motywacje zostawały bez odpowiedzi90.
     Komitet Budowy Kościoła próbował także interweniować u premiera komunistycznego rządu polskiego - Józefa Cyrankiewicza. W liście zbiorowym skierowanym na jego ręce, który podpisało prawie 700 osób napisano między innymi: “Owiani troską o przybytek naszego kultu religijnego, my niżej podpisani obywatele Skomielnej Białej w całości katolicy, zwracamy się z usilną prośbą do ob. Prezesa Rady Ministrów o wyrażenie zgody na budowę kościoła (...). Podkreślamy, że kościół budować będziemy własnym kosztem i wysiłkiem. Jedyna nasza prośba o pomoc Państwa, to tylko prośba o zezwolenie na budowę”. Była to jedyna prośba, ale i ona zgodnie ze zwyczajem komunistycznym pozostała bez odpowiedzi91.
   Zmianę stanowiska władz wobec planowanej budowy przyniosła dopiero tzw. “odwilż październikowa” i chwilowe złagodzenie polityki wobec Kościoła. Wykorzystali to bardzo szybko parafianie ze Skomielnej Białej.
     Dnia 18 XI 1956 r. zwołano z inicjatywy miejscowego Komitetu Frontu Narodowego zebranie gromadzkie, na którym wybrano delegatów do załatwienia sprawy budowy. Pojechali oni do Krakowa, do Referatu do Spraw Wyznań z kolejną już prośbą o zezwolenie na budowę.
   Tym razem prośba była motywowana bardzo stanowczo o czym świadczą słowa: “Uważamy że należy nam się zgoda na budowę nowego kościoła”. Dalej pisano z goryczą, że za opór stawiany hitlerowcom została miejscowość ukarana spaleniem kościoła. “A tymczasem za stawianie oporu najeźdźcy jesteśmy niejako karani powtórnie przez nasze władze, które odwlekają wyrażenie zgody”. W zakończeniu wyrażono nadzieję, że w okresie praworządności mieszkańcy zostaną zrozumiani i “zrehabilitowani” w formie otrzymania zgody na budowę. Kopię takiego pisma wysłano także do Urzędu do Spraw Wyznań w Warszawie92. Ośmioletnie starania ks. Władysława Bodzka i Komitetu Budowy Kościoła przyniosły wreszcie oczekiwany efekt.
Dnia 11 IV 1957 r. uzyskano wreszcie zgodę na lokalizację szczegółową, zaś zatwierdzenie planów i zezwolenie na budowę podpisano 29 V 1957 roku93. Wcale jednak nie można wyciągnąć stąd wniosku, że parafianie czekali bezczynnie na zezwolenie budowy upragnionego kościoła. Już w 1948 r. przystąpiono do wyrównywania terenu pod przyszłą świątynię. Jeszcze wcześniej, bo w 1947 roku został wybrany dół, w którym następnie gaszono wapno, zwożono także drzewo do tartaku. Od lipca 1948 r. zwożono na plac budowy szuter i kamienie, a od listopada - piasek94.
     W dniu 2 VI 1957 ks. Władysław Bodzek podzielił się z parafianami radosną nowiną, oznajmiając im, że plany zostały zatwierdzone. Przedstawiał także to, co w najbliższym czasie mają do zrobienia. Najpierw miał przyjechać geodeta i w asyście architekta powiatowego wymierzyć plac budowy. Dalej - ogłaszał ks. Bodzek, że poszukuje architekta, który zgodziłby się być inspektorem budowy, także mistrza murarskiego jak i betoniarzy. Najprawdopodobniej na skutek opieszałości władz pomiary pod fundamenty ukończono dopiero 10 IX 1957 roku. Pierwsze wykopy pod fundamenty, a następnie roboty betoniarskie rozpoczęto 18 IX 1957 r. Nad całością prac czuwał w tym czasie inż. Józef Grochowalski z Rabki, który był kierownikiem budowy. Po założeniu fundamentów przystąpiono do prac, które prowadzili: Jan Bal, Władysław Bal, Ludwik Bal, Władysław Kościelniak. Materiał do obróbki sprowadzono z kamieniołomu w Tenczynie95.
     Dnia 24 VIII 1958 postawiono na placu budowy drewniany krzyż, a dokładnie tydzień później 31 VIII 1958 r. o godz. 10 abp Eugeniusz Baziak dokonał uroczystego poświęcenia kamienia węgielnego i wmurowania aktu erekcyjnego. Pergamin z tekstem aktu erekcji wykonały siostry karmelitanki z Krakowa. Jeszcze przed wmurowaniem kamienia węgielnego rozpoczęto 17 VIII 1958 r. wznoszenie z cegieł murów kościoła.
     Pierwszą cegłę w rogu zakrystii położył ks. Władysław Bodzek96. Rozpoczynając wznoszenie ścian kościoła projektowano, że nabożeństwo odpustowe na święto Matki Bożej Nieustającej Pomocy (27 VI) w następnym roku, a zarazem prymicje ks. Stanisława Gacka z Polany odbędą się już w nowej świątyni.
     Terminu tego jednak nie zdołano dotrzymać, ponieważ dnia 4 V 1960 roku inż. Grochowalski zrzekł się nadzoru technicznego nad budową kościoła. Bardzo szybko wykorzystały to niechętne budowie władze państwowe wstrzymując 6 VII 1960 r. inwestycję jako prowadzoną niezgodnie z zezwoleniem, gdyż nie było kierownika budowy, tablicy informacyjnej i nie był prowadzony dziennik budowy.
     W chwili zarządzenia wstrzymania budowy, mury nawy i prezbiterium wzniesiono do poziomu chóru. Dalsze wykonywanie robót uzależniono od dopełnienia warunków podanych w zezwoleniu na budowę97.
     Ks. Władysław Bodzek zaproponował wtedy objęcie kierownictwa budowy inż. Ottonowi Fedakowi, kierownikowi Wydziału Architektury i Budownictwa przy Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Myślenicach, który wydał wcześniej nakaz wstrzymania robót. Dlatego po usunięcia wszystkich przeszkód, w dniu 13 XI 1960 roku zezwolono na dalszą budowę98. Władze państwowe jednak starały się opóźniać budowę przez system podatkowy i ograniczenia w dostarczaniu materiałów budowlanych. Szczególnym sposobem walki z Kościołem był system podatkowy, którym władze posługiwały się, aby przeszkadzać w budowie. Dla przykładu w roku 1962 wyznaczono podatek dochodowy od budowy w wysokości 22 068 zł. Ale cztery lata później wyznaczono do zapłacenia astronomiczną wręcz sumę 348 357 zł. Dopiero po licznych odwołaniach i protestach obniżono ten podatek o 206 424 zł, ale parafia musiała zapłacić 141 932 zł.99 Wszystkie te trudności sprawiły, że budowa bardzo powoli posuwała się do przodu.
     W roku 1961 zakończono wznoszenie ścian budowli, a w lipcu 1962 betonowano strop nad kościołem. Praca trwała bez przerwy około 72 godzin, tak że ludzie pracowali na trzy zmiany. Później w listopadzie tegoż roku musiano wstrzymać roboty, gdyż jak napisano w dzienniku budowy "brakowało materiałów: cegły, cementu i piasku"100. Do robót przystąpiono dopiero w czerwcu 1963 r. kiedy to rozpoczęto prace z dachem kościoła. W kwietniu 1965 roku rozpoczęto budowę wieży.

Dnia 14 IV 1966 roku odbyła się wielka uroczystość. Po kilkusetletnich staraniach o własnego proboszcza wreszcie ks. abp Karol Wojtyła mianował ks. Władysława Bodzka, pracującego już w parafii 24 lata proboszczem101. Kolejną wielką uroczystością w parafii było nawiedzenie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, poświęconego przez papieża Piusa XII. Uroczystość ta odbyła się w dniach 13-14 XII 1967 r. Poprzedziły je misje rozpoczęte 7 XII 1967 r. a prowadzone przez ojców redemptorystów z Krakowa. Po złożeniu hołdów Matce Bożej ks. bp Julian Groblicki celebrował mszę św. w asyście 5 księży i 4 kleryków pochodzących ze Skomielnej Białej. Nowy kościół, jeszcze nie wykończony, był całkowicie wypełniony ludźmi, tak jak w czasie największych uroczystości. Świadczy o tym fakt, że w czasie misji przygotowujących do peregrynacji jak również w samą uroczystość rozdano przeszło 6 tyś. komunii św.102

Budowę nowego kościoła w Skomielnej Białej zaplanowano tuż po zakończeniu wojny, w 1945 r. Już wtedy dogadali się Łopatowie, Kowalczykowie, Gackowie i Kołpakowie i swoje małe działki przeznaczyli pod nowy kościół. Powstał komitet budowy kościoła, na czele którego stanął ks. Władysław Bodzek. Przez kilka lat opracowywano projekt nowej świątyni. Najpierw założenia wstępne przygotował Józef Gałęziowski, prof. Akademii Sztuk Plastycznych w Krakowie. Następnie Adam Mściwujewski, profesor historii sztuki na Politechnice Krakowskiej zrobił projekt ogólny. Szczegółowy plan budowy wykonał inż. Witold Gęckiewicz. Zaprojektowano kościół murowany z zachowaniem jednak elementów zakopiańskich. Długość jego wynosi 36 m a szerokość 18, w kształcie krzyża, którego ramiona tworzą dwie boczne nawy. Do budowy zastosowano elementy żelbetonowe. W 1958 roku, po zatwierdzeniu planów i uzyskaniu zezwolenia od władz, przystąpiono do budowy. Poza architektem i kierownikiem budowy, wszystkie prace wykonali parafianie, wśród których nie brakowało fachowców, murarzy, zbrojarzy, cieśli i kamieniarzy. Do pracy przychodzili ludzie z kilku ról, wcześniej wyczytanych podczas ogłoszeń kościelnych. Prace przerywano jedynie w czasie mrozów i w okresie żniw. Często przerwa w budowie wynikała z braku potrzebnych materiałów, a to dlatego, że na zakup cementu, cegły i żelaza oprócz pieniędzy (których nie brakowało) potrzebny był przydział z Wojewódzkiej Rady Narodowej w Krakowie. Ówczesna władza, zwana ludową nie sprzyjała budowie naszej świątyni, ciągle stawiając przed jej budowniczymi trudności. Księdzu Bodzkowi w ich pokonywaniu wiele pomógł prezes Wojewódzkiego Zarządu Zrzeszenia Katolików Caritas - ks. Jan Osadziński. Budowa kościoła trwała kilkanaście lat. Prace nad wieżą ukończono w maju 1970 r. Rok później dokonano uroczystej przeprowadzki ze starego do nowego kościoła, którą celebrował kardynał Karol Wojtyła, metropolita krakowski. Podczas mszy świętej wygłosił kazanie, którego nagranie zachowało się i które prezentuję poniżej.
Ostatecznie kościół został oddany do użytku w 1973 r. po wydaniu pozytywnej decyzji przez WGKiP UW w Krakowie. (tedd55 - kwiecień 2005 - opr. na podstawie wywiadu ks. Bodzka udzielonego tygodnikowi "Myśl Społeczna" w 1965 r.)

Prace nad wieżą ukończono 9 V 1970 umocowaniem krzyża na jej szczycie. Przy budowie wieży szczególnie ofiarnie pracował miejscowy murarz Jan Gacek z roli Gackowej.
   Dnia 19 XII 1970 roku ks. Władysław Bodzek wystąpił do władz z prośbą o odbiór techniczny budowy kościoła, gdyż prace były już na ukończeniu. Założone były już wszystkie okna wewnątrz kościoła, zrobiono betonowy podkład pod posadzkę, w wejściu założono drzwi dębowe, zamontowano balustradę na chórze, założono instalację odgromową, oraz ubezpieczono kościół w PZU. Brakowało tylko instalacji elektrycznej i wnętrze nie było jeszcze w całości otynkowane103.
     Jednak władze architektoniczne stwierdziły, iż wobec zaawansowanych robót budowlanych nie można dokonać komisyjnego odbioru kościoła. Będzie to możliwe po ukończeniu prac wykończeniowych i zabezpieczających, między innymi po wykonaniu tynków wewnętrznych do wysokości 1m.104
     Powtórną prośbę o odbiór budowy nowego kościoła skierował ks. Władysław Bodzek dnia 6 XI 1973 r. W odpowiedzi Wydział Gospodarki Komunalnej i Przestrzennej WRN w Krakowie ustalił, że odbiór techniczny odbędzie się 10 XII 1973 r. Wyznaczonego dnia o godzinie 10 dokonano oględzin kościoła i sporządzono obszerny protokół. Stwierdzono w nim, że kościół za wyjątkiem zakrystii, magazynu pod chórem i ambony może być użytkowany. Zalecono by w terminie do 10 dni usunąć usterki105. Po dokonaniu poprawek WGKiP UW w Krakowie wydał dnia 21 XII 1973 r. decyzję zezwalającą na użytkowanie nowego kościoła106.
Zanim jednak władze wydały zezwolenie na użytkowanie nowego kościoła już wcześniej odprawiano tam Msze święte. Uroczysta przeprowadzka ze starego do nowego kościoła odbyła się 29 VI 1971 r. O godz. 17:30 ze starego kościoła ruszyła procesja prowadzona przez kardynała Karola Wojtyłę, metropolitę krakowskiego. Następnie odprawił on w nowym kościele Mszę świętą i wygłosił do licznie przybyłych wiernych kazanie107."

--------------------------------------------------------

1, 2 ......Przypisy

Powyższy tekst to fragmenty pracy dypl. “Dzieje Parafii św. Sebastiana w Skomielnej Białej do roku 1975” ks. mgr Józefa Urbańczyka, udostępnionej na potrzeby strony "Powrót do korzeni". (tedd55 - kwiecień 2005)

Dzięki staraniom ks. Władysława Bodzka został więc oddany budynek w stanie surowym. Można powiedzieć, że kościół ten był dziełem jego życia, gdyż za ofiarną pracę przy jego budowie przypłacił swoim zdrowiem. Przez cały czas pracy od 1942 do 1975 r. nie korzystał z urlopu, sam także brał aktywny udział w pracach fizycznych, w załatwianiu materiałów.
Każdego roku prowadził pielgrzymki na Kalwarię, wreszcie sprowadził z Rzymu Obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy i postarał się o ustanowienie Jej patronką drugorzędną parafii. W maju 1975 roku ciężko zachorował. Wiedząc że nie jest w stanie podołać dalszej pracy, w tym samym roku złożył rezygnację z funkcji proboszcza w Skomielnej Białej. W parafii przebywał jeszcze jako rezydent do 1977 roku, później przeniósł się do swojej rodziny w Bydgoszczy. Mieszkał tam aż do swojej śmierci 2 VII 1978 r. Pogrzeb odbył się w Skomielnej Białej 6 VII 1978 r. i wzięło w nim udział oprócz wiernych 40 kapłanów na czele z ks. bp. Janem Pietraszką. Został pochowany na miejscowym cmentarzu, gdzie wdzięczni parafianie ufundowali mu grobowiec z figurą Matki Bożej, której za życia był czcicielem.

Dnia 29 VIII 1975 roku ks. kard. K. Wojtyła mianował ks. Antoniego Łaciaka wikariuszem ekonomem w Skomielnej, a 3 XII 1977 proboszczem, którego czekała również ciężka praca - wystrój wewnętrzny kościoła.
     Ksiądz Łaciak urodził się w 1925 r. a święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1952.
Od roku 1982 zaczęli pracować w parafii także księża wikariusze.
W dniu 27.06.1985 r. uroczystej konsekracji nowego murowanego kościoła dokonał Jego Eminencja Ks. Kardynał Franciszek Macharski. Był to dzień drugorzędnego odpustu Matki Boskiej Nieustającej Pomocy.

Barak z 1941 na polecenie Kurii musiał zostać rozebrany i dokonano tego w roku 1986. Miejsce gdzie stał drewniany kościółek zostało przeznaczone na cmentarz.

     Kościół dzięki ofiarności i hojności mieszkańców wsi został wyposażony w ławy, organy elektryczne, podłogę wyłożono lastrykową posadzką, okna pokryto ozdobnymi szybami witrażowymi, a sufit głównej nawy kasetonami z modrzewia. Warto wspomnieć, iż w kościele jest chór dla zespołów instrumentalnych i wokalnych. Prócz głównej nawy jest kaplica boczna, która została przeznaczona drugiej patronce kościoła parafialnego w Skomielnej Białej, Matce Bożej Nieustającej Pomocy.
     W roku 1996 przypadł jubileusz 100-lecia parafii, był bardzo uroczyście obchodzony.
W dniu 26 września 1996 r. w uroczystościach jubileuszowych uczestniczył J.E. ks. Kardynał Franciszek Macharski oraz ponad 50-ciu księży, a także bardzo duża ilość wiernych z tutejszej i sąsiednich parafii.
     Należy dodać, że w kościele zainstalowane zostały cztery piękne dzwony, poświęcone świętym: Sebastianowi, Władysławowi i Antoniemu, a średni nosi imię Jana Pawła II-go, najmniejszy zaś Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Największy więc dzwon poświęcono patronującemu od 1550 roku skomielniańskim świątyniom - św. Sebastianowi.
     Nadając drugiemu, większemu dzwonowi imion w/w świętych oddano hołd tym, którzy najwięcej przyczynili się do powstania tej pięknej świątyni - księżom Władysławowi Bodzkowi i Antoniemu Łaciakowi.

Ks. Antoni Łaciak będąc proboszczem do 27 VI 2000 roku, kiedy to przeszedł na emeryturę, upiększył wystrój kościoła do obecnej świetności. Nowym proboszczem został mianowany ks. St. Bogacz, który doprowadził do powstania nowego parkingu samochodowego przy kościele, oraz sprawienia nowego wystroju kaplicy Matki Bożej. W 2003 r. ks. Bogacz odszedł z parafii na podobne stanowisko do Suchej Beskidzkiej. Zastąpił go ks. Aleksander Kruczek, którego niebawem odwołano do Balina.
     Kolejnym proboszczem w Skomielnej Białej był ks. Adam Lisik pochodzący z Sędziszowej (diecezja tarnowska). Święcenia kapłańskie przyjął w 1969 r. Jako wikary pracował w Wiśniowej, Skawinie, Krakowie i w Luboczy. Był proboszczem w Zielonkach i Przeciszowie, skąd przybył do Skomielnej Białej w 2004 roku. W czasie posługi kapłańskiej ks. Lisika, odwołanego z parafii w sierpniu 2007 roku powiększono obszar cmentarza wykupując przylegające do niego działki. Wycięto stare buki, których konary mogłyby zagrażać odwiedzającym groby. Ponadto wykonano od strony parkingu solidne ogrodzenie cmentarza, a wieża kościelna otrzymała nowe, trwałe pokrycie z blachy miedzianej. Także kosztowna renowacja elewacji kościoła doczekała się realizacji.
tedd55 - sierpień 2007

Świątynie wybudowane w Skomielnej Białej w latach 1550 - 1971

Lp ŚWIĄTYNIA LATA BUDOWY LOSY BUDOWLI
1   Kaplica św. Sebastiana i Fabiana   1550   Rozebrana w 1773
2   Modrzewiowy kościół św. Sebastiana   1773 - 1776   Spalony 03 .09. 1939
3   Kościół tymczasowy   1940 - 1941   Rozebrany w 1986
4   Murowany kościół św. Sebastiana   1958 - 1971  

 

Jak widzimy w powyższej tabeli Skomielnianie na przestrzeni czterech stuleci wybudowali cztery świątynie. Daje to średnio jedną świątynię na każde stulecie. Można wiec śmiało powiedzieć, że mieszkańcy Skomielnej Białej są "budowniczymi kościołów". Ich pragnienie posiadania własnego kościoła nie pozwalało być im biernymi, lecz przyczyniało się do wznoszenia kolejnych świątyń mimo różnych przeciwności.
Z parafii w Skomielnej Białej wywodzi się wielu księży i sióstr zakonnych, tj. 15 księży i 4 siostry zakonne (stan z roku 2001)

Zobacz:

Ks. Kanonik Władysław Bodzek (1909 -1978)

Wywiad z ks. Wł. Bodzkiem zamieszczony w tygodniku "Myśl Społeczna" z 31 stycznia 1965 roku

Peregrynacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej - 1967